Portal miasta Ciechanów - eciechanow.pl

Reklama

Taxi Ciechanów - 797 797 673

  • Kino Ciechanów
  • Kino Ciechanów
  • Kino Ciechanów

Kalendarz imprez

Październik 2017 Listopad 2017 Grudzień 2017
Po Wt Śr Cz Pi So Ni
1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30

Wycieczki po Ciechanowie i okolicach

Klub Biegacza Promyk Ciechanów

Niezbędnik Turysty

Ciekawostki historyczne

Ciechanów był kilkakrotnie najeżdżany przez Krzyżaków (po raz ostatni w 1465 r.), choć nie tylko oni stanowili zagrożenie. Mazowsze pustoszyli również Litwini.

Potrzebujesz skręcić krzesło, przybić deskę, zrobić huśtawkę, wyremontować płot? Po gwoździe, śrubki, nakrętki, haki oraz inne metalowe złączki zaprasza VISNAR Centrala Narzędziowa. Blisko centrum. Szeroki wybór asortymentu.

Niefortunne polowanie

Jan K.Korzybski
(źródło: Ciechanowskie Legendy Zamkowe, Towarzystwo Miłośników Ziemi Ciechanowskiej, Ciechanów 2001)

W pobliskiej Opinogórze, na jednym z trzech pagórków, gdzie dziś wznosi się zameczek Zygmunta Krasińskiego, a na samym początku stał dwór legendarnego Opina, w wiekach średnich istniał dworzec myśliwski książąt mazowieckich, zbudowany dla wygody polujących władców w rozległych wówczas mazowieckich puszczach.

Zwierza było tu w bród i grubego i drobnego, ale feudalni panowie polowali tylko na zwierzynę grubą, jak niedźwiedzie, żubry, jelenie, sarny i dziki. Nie podarowali tez napotkanemu wilkowi i lisowi, które były bardziej przebiegłe i szybsze, nie były łatwe do upolowania przy pomocy strzały, czy nawet kuszy, nie mówiąc o oszczepie, czy innej broni siecznej.

Wolny więc czas spędzano na łowach i nie zawsze odpowiednio przygotowanych przez podwładną do tego służbę. Bywało, że książę, jak to się dziś mówi dla relaksu, wyjeżdżał z ciechanowskiego zamku do Opinogóry tylko z przyboczną strażą, aby choć jeszcze parę godzin pobyć w borze dla myśliwskiej przygody.

W 1404 roku podczas takiej nieprzemyślanej wyprawy książę Janusz, budowniczy ciechanowskiego zamku (dziadek Bolesława) podstępem został porwany spod Opinogóry przez liczniejszą drużynę krzyżacką przybyłą tu aż z Nidzicy, penetrującą północne Mazowsze. Uwięzili go wówczas w zamku nidzickim i dopiero energiczne wstawiennictwo Władysława Jagiełły spowodowało jego uwolnienie.

Mimo tak tragicznego wydarzenia, łowy wokół Opinogóry nie ustawały. Przyjeżdżali tu nie tylko mieszkańcy grodu nad Łydynią, ale zapraszano także zaprzyjaźnione dwory, ba, nawet samych monarchów, odwiedzających ciechanowski kasztel.

Wiele razy polował jeszcze jako młody chłopiec, potem dojrzały mąż, wnuk księcia Janusza, Bolesław. Odziedziczył Mazowsze w 1429 r. po swoim długowiecznym dziadku Januszu, który zmarł o rok później od swojego syna, a ojca Bolesława. Znakomity był to władca, ten Bolesław, zapisał się złotymi zgłoskami w historii nie tylko Mazowsza, ale całego kraju. Uczył się na dworze Jagiełły, był świadkiem wielu dziejowych wydarzeń, uczestniczył przy podejmowaniu wielu ważkich decyzji politycznych. Wiadomo na przykład, że Bolesław towarzyszył Jagielle w 1412 r. w zjeździe z cesarzem Zygmuntem w Lubomili, gdzie miał być rozstrzygnięty spór z Krzyżakami. W 1414 r. z dziadkiem Januszem i stryjem Ziemowitem z Płocka, bierze udział na czele mazowieckich hufców w wojnie z Krzyżakami. W 1428 r. w imieniu i w zastępstwie swojego dziadka składa Jagielle publiczny hołd wierności. Po śmierci Jagiełły w 1434 r. uczestniczy w koronacji Władysława Wareńczyka i towarzyszy mu w podróży po koronę do Węgier. Po śmierci króla Władysława pod Warną był pretendentem do tronu polskiego, odwołany zoostał królem w 1446 r. Jednak do koronacji nie doszło, gdyż Małopolanie powierzyli tę godność królewiczowi Kazimierzowi. Wtedy to Piastowie utracili ostatnią swobodność objęcia tronu.

Książę ten uwielbiał łowy, pasją jego życia była walka, także z żywiołem, z dziką zwierzyną, każdy wolniejszy czas wykorzystywał na polowania. Lubił stawiać czoło przeciwnościom w pojedynkę, sam, bez żadnej ochrony, bez pomocy.

Była wczesna jesień, może wrześniowy ranek, kiedy z myśliwego dworu w Opinogórze udał się w las, chciał pobyć w leśnej głuszy, zażyć radości kontaktu z przyrodą, a może i cos upolować. Zabrał ze sobą lubianego, 20 – letniego giermka, Gutka i pachołka do koni oraz trzy myśliwskie ogary. Nie ujechali kilku wiorst, gdy ich oczom na rozległej polanie ukazało się stadko saren. Książę ręką powstrzymał pochód, zeskoczył z konia, przyklęknął, naciągnął cięciwę kuszy i śmiertelna strzała ze świstem ugrzęzła w karku dorodnego kozła. Przewrócił się koziołek, wierzgał jeszcze kilka chwil, aż bezwładny opadł na murawę. Stado w popłochu rozbiegło się w gęstwinie. Kiedy Gucio i pachołek, podziwiając rogacza, przygotowywali go do transportu, książę z psami oddalił się wąską ścieżyną, wydeptaną przez zwierzynę. Uszedł może kilkadziesiąt kroków, kiedy psy zwietrzyły zwierzę i podochocone przygodą, skoczyły gwałtownie do przodu. Za kilka sekund uszu księcia doszły odgłosy walki. Psy, ujadając i skowycząc z bólu na przemian, atakowały zwalistego, starego, doświadczonego, o kłach długich i ostrych jak brzeszczot odyńca, przebywającego samotnie, z dala od watahy. Rozwścieczone zwierzę, z pokaleczonymi przez psy zadnimi racicami, jak szalone obracało się wokoło, odrzucając na swych potężnych kłach psich napastników. Jeden z nich, ulubiony księcia Hartuś leżał już martwy, gdyż za moment następnego spotkał ten sam los.

Książę, widząc co się dzieje, zdecydował zmierzyć się z rozjuszonym potworem. W obie ręce chwycił niesioną dzidę, podbiegł do dzika i z całej siły, powodowanej rozpędem i własnym ciężarem celował w kark bestii. Niestety, zwierzę odskoczyło, książę upadł, dzida ugrzęzła w podszyciu. Nie zdążył książę podnieść się z ziemi, gdy wściekły odyniec przerzucił go ryjem za siebie na drugą stronę, potem jeszcze raz, a widząc swoje zwycięstwo i bezradność człowieka, potężnymi kłami popychał go, przewracał i toczył w zarośla. Wszystko to działo się zaledwie kilkadziesiąt sekund, tak że kiedy nadbiegł, zaalarmowany odgłosami walki, Gusio, było już za późno. Zwycięskie zwierzę, pochrząkując, odchodziło z wolna w gąszcz i tylko groźnie odwracało łeb, zerkając na nadbiegającego Gucia. Przywołał Gucio pachołka z końmi. Pomiędzy dwa konie rozpięli płachtę, uprzednio przeznaczoną do transportu upolowanego zwierza i tak na zaimprowizowanych noszach, przewieźli swojego pana do opinogórskiego dworu.

Książę cierpiał niewymownie, krew sączyła się z odniesionych ran, liczne potłuczenia i sińce na całym ciele dokuczały mu bardzo. Łuczywo w oknach dworu płonęło aż do piania kogutów. Przywołana z sąsiedniej wioski  Bacze znachorka – zielarka przemyła księciu rozerwany bok i poszarpany mięsień udowy wywarem z szałwi i krwawnika, obłożyła świeżutkim razowcem, wymieszanym z pajęczyną i przewiązała podartym na pasy bielutkim prześcieradłem. Na wzmocnienie służba podawała spragnionemu od gorączki rozcieńczony wodą gęsty sok jeżynowy, który ponoć nie tylko gasi pragnienie, ale i obniża temperaturę. Po tak udzielonej pierwszej pomocy, skoro świt, wymoszczono wóz świeżym, pachnącym sianem, ułożono chorego głową do tyłu wozu, a nogami do koni i pośpiesznie zawieziono do ciechanowskiego zamku. Tu niezwłocznie sprowadzony miejscowy cyrulik, mieszkający na podgrodziu, zastosował okłady z wywarów ziołowych , zmieniając je co kilkanaście minut. Książę gorączkował, podawano mu napoje z soków owocowych, ale poprawa nie następowała. Od rany na udzie, w kierunku pachwiny pojawiła się czerwona pręga, świadcząca o postępującej gangrenie.

Książę spodziewając się najgorszego, przywołał swojego zamkowego skrybę, podyktował mu swoją ostatnią wolę, w której, oprócz dyspozycji natury zasadniczej, zapisał swojemu wiernemu słudze Gutkowi dość znaczny obszar wyrębu leśnego w pobliżu Sońska, nad rzeką Soną. Gutek założył tam rodzinę, miał sześciu synów, a swoją osadę nazwał Gutkowem. Organizm 63 – letniego człowieka nie był już w stanie zwalczyć choroby. Nieco ponad tydzień książę zmagał się ze śmiercią. Uroczyste nabożeństwo żałobne odbyło się w ciechanowskim kościele farnym, wzniesionym jeszcze przez jego pradziadka Ziemowita, przy udziale licznie zgromadzonej okolicznej szlachty. Po nabożeństwie kondukt pogrzebowy udał się do katedry warszawskiej. Tam odbyły się uroczystości, na jakie Bolesław IV sobie zasłużył. Obecna była cała rodzina Piastowiczów, król ze świtą, cała hierarchia kościelna, liczne zastępy rycerstwa i szlachty nie tylko mazowieckiej. Spoczął zapewne w katedrze warszawskiej.

Pozostawił Bolesław po sobie na Mazowszu pamięć mądrego i sprawiedliwego władcy. To on kazał przetłumaczyć z łaciny na język polski statut swojego dziada księcia Janusza. Dzięki jego mądrej polityce gospodarczej powstało w XV wieku wiele nowych osad, a przeciętnym ludziom żyło się coraz to lepiej. I choć Bolesław miał czterech synów i dwie córki, ród Piastów mazowieckich skończył się na jego bezpotomnie zmarłych wnukach, Stanisławie i Januszu III.

Wtedy to w 1526 roku król Zygmunt Stary włączył Mazowsze do królestwa.

Jedynym materialnym śladem pobytu księcia na tej ziemi jest wzniesiony u stóp wzgórza, na którym był dwór myśliwski w Opinogórze, pomnik z piaskowca w formie krzyża, ze stosownym łacińskim napisem. Pomnik ten w 400 lat po jego śmierci wzniósł Wincenty Krasiński, ojciec poety Zygmunta.        

 

Kultura i Rozrywka

Trzeci koncert sylwe…

Trzeci koncert sylwestrowy w PCKiSz

Trzeci już koncert sylwestrowy z muzyką klasyczną,...

Koncert Noworoczny: …

Koncert Noworoczny: „Najpiękniejsze melodie świata”

Koncert Noworoczny odbędzie się w niedzielę 8 styc...

25 Finał Wielkiej Or…

25 Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy

15 stycznia 2017 roku po raz kolejny zagra Wielka ...

Jesień Poezji chłodn…

Jesień Poezji chłodna, ale gorąca od serc

Zakończyła się kolejna, już XXI Ciechanowska Jesie...

W sobotę trzeci sean…

W sobotę trzeci seans Kina Letniego na błoniach zamkowych

W najbliższą sobotę, 6 sierpnia,  odbędzie się trz...

13 sierpnia Lato z R…

13 sierpnia Lato z Radiem w Ciechanowie

W sobotę, 13 sierpnia, na ciechanowskich błoniach ...

Sport

Międzywojewódzkich M…

Międzywojewódzkich Mistrzostw Taekwon-do ITF w Ciechanowie

Bardzo dobrze spisali się zawodnicy Taekwon-do ITF...

Oświadczenie Prezesa…

Oświadczenie Prezesa Zarządu MKS Ciechanów

Miejski Klub Sportowy Ciechanów zajął stanowisko w...

MPKS Orka Ciechanów …

MPKS Orka Ciechanów z medalami Letnich Mistrzostw Polski w Pływaniu

W dniach 15 – 17 lipca nasi juniorzy walczyli na L...

Podsumowanie pierwsz…

Podsumowanie pierwszej połowy sezonu T4B Bike Team

Wyniki sportowe buduje się poprzez dobrze odbyty o...

XXIX Mistrzostwa Pol…

XXIX Mistrzostwa Polski Seniorów i Młodzieżowców w Taekwon-Do ITF - Biała Podlaska 10-12.06.2016

Dwa złote, 4 srebrne i 4 brązowe medale przywieźli...

Łucja Oleszczuk Mist…

Łucja Oleszczuk Mistrzynią Polski Juniorów w Taekwondo

W dniach 27-28 maja 2016 odbyły się w Swarzędzu Mi...

Najbliższe imprezy

There are no upcoming events currently scheduled.

Przyjaciele portalu

Sponsor konkursu

Gadżety i prezenty, które rozdajemy w konkursach dostarcza Hurtowania Gadżetów  Hurt.Handlosfera.pl. Prowadzisz sklep z prezentami? Sprawdź ich ofertę.

Home Ciechanowskie legendy

Kontakt

Właściciel MaxLive.pl
info@maxlive.pl, www.maxlive.pl
tel. 665 029 762
Kontakt z Redakcją:
redakcja@eciechanow.pl
Dział reklamy:
reklama@eciechanow.pl