Portal miasta Ciechanów - eciechanow.pl

Reklama

Taxi Ciechanów - 797 797 673

  • Kino Ciechanów
  • Kino Ciechanów
  • Kino Ciechanów

Kalendarz imprez

Sierpień 2017 Wrzesień 2017 Październik 2017
Po Wt Śr Cz Pi So Ni
1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30

Wycieczki po Ciechanowie i okolicach

Klub Biegacza Promyk Ciechanów

Niezbędnik Turysty

Ciekawostki historyczne

Księgi miejskie i wszystkie ważniejsze dokumenty dotyczące Ciechanowa spłonęły w pożarze w 1476 r.

Szukasz elektronarzędzi lub narzędzi ręcznych dla siebie lub swojej Firmy? Odwiedź sklep VISNAR Centrala Narzędziowa znajdujący się przy ul. Płońskiej 26 w Ciechanowie. Sprawdź ich ceny i rabaty.

Hanna z Ciechanowa

Teodor L. Mlynarski
(źródło: Ciechanowskie Legendy Zamkowe, Towarzystwo Miłośników Ziemi Ciechanowskiej, Ciechanów 2001)

Działo się to w roku 1089, kiedy na tronie polskim w Płocku zasiadał Władysław Herman. Ciechanowskim zamkiem na wzniesieniu otoczonym z trzech stron bagnami i rzeką Łydynią władał wówczas stary, doświadczony rycerz Wojewoda Wszebor. Wszebor miał nieprzeciętnej urody córkę Hannę, którą jeszcze w dzieciństwie księciu Mieczysławowi, synowi Bolesława Śmiałego.

Tymczasem Hanna zakochana była w księciu Zbigniewie, synu Władysława Hermana. Aby nie doszło do zrealizowania woli rodziców Hanny i Mieczysława – zakochani umówili się, że pewnej nocy na zamku w Ciechanowie zjawi się potajemnie wierny sługa Zbigniewa Niemiec o nazwisku Mestwin i kiedy okaże Hannie pierścień Zbigniewa, ta ucieknie z nim do Płocka, do Zbigniewa. Przebiegły i chytry Zbigniew dobrze przemyślał porwanie. Zdecydował działać w noc świętojańską, kiedy prosty lud obchodził swoje święto kupały w Modle pod Ciechanowem. Tego dnia w Ciechanowie bawił się też ze swoim dworem Władysław Herman. Aby wyciągnąć z dobrze strzeżonego zamku drużynę królewską i rycerstwo zamkowe zaimprowizował w Modle napad na bawiących się ludzi z okolicznych osad. Na wieść o napadzie, mordowaniu ludności i paleniu osad, król ze swoją świtą wyjechał do Płocka, natomiast Wszebor ze swoją drużyną, pożegnawszy się z córką, wyruszył na odsiecz w stronę Modły. Zamek opustoszał. Cisza w zamku była kompletna. Zmęczeni ludzie z podgrodzia spali pokotem na dziedzińcu zamkowym, dokąd schronili się na wieść o zagrożeniu. Było ciemno i parno, zanosiło się na burzę.

Już dobrze po północy Hanna posłyszała dyskretne pukanie do okna i spostrzegła w nim twarz Mestwina, Zbigniewowego sługi z wyciągniętą do niej ręką z pierścieniem Zbigniewa. Równocześnie do komnaty wpadła zdyszana, przestraszona służka Hanny Kalina, która była na uroczystościach kwiatu paproci w Modle. Urywanymi zdaniami powiedziała Hannie, że świątynia w Modle spalona, kapłan Swarożyca powieszony, prawie wszyscy ludzie, którzy przyszli na dzisiejsze święto zostali zamordowani, cała osada poszła z dymem. Hanna na to, że ogłoszono już alarm bojowy i że ojciec wyruszył prawie z całą drużyną w pościgu za Prusami lub Jadźwingami, którzy są sprawcami tego nieszczęścia. Kalina energicznie zaoponowała:

- Ależ Panienko! To nie byli Prusowie ani też Jadźwingowie. Panienko, ja rozpoznałam dowódcę – był to książę Zbigniew. Klnę na wszystkich bogów! Jezusa Chrystusa i na Swarożyca, którego posąg został w Modle spalony, że to był książę Zbigniew i jego drużyna.

Mestwin, słyszący za oknem tę rozmowę po wejściu do komnaty zdecydowanie zaprzeczył:

- Mój Panicz a Twój ukochany piękna Hanno nie mógł dokonać takiej zbrodni na bezbronnej ludności. To byli Prusowie. Twój ojciec, Hanno, ściga ich w kierunku Gruduska. Daję ci na to miejsce rycerskie słowo. Mój pan czeka na ciebie w pobliżu i prosi, abyś czym prędzej wyszła do niego.

Hanna uwierzyła.

Strażnicy na wieżach zostali przekupieni. Oni sami dostawili pod okno drabiny, po których bezpiecznie Hanna z Mestwinem zeszli na dół nad pasem ostrokołu i zbiegli do rzeki, gdzie czekała na nich przygotowana łódź i którą bezszelestnie w pośpiechu odpłynęli.

- Do widzenia, mój kochany domu rodzinny, do widzenia drogi ojcze! W myśli i nie bez rozterki w sercu, żegnała się z bardzo kochającym ją ojcem piękna Hanna.

Gdy wrócił Wszebor, zaniepokojony do głębi o los córki i rozwścieczony na służbę – kazał ją pokarać, wysłał pościg na cztery strony świata, sam zaś udał się przez Raciąż do Płocka na dwór królewski szukać ratunku.

Hanna tymczasem ze Zbigniewem i sługą Mestwinem dotarła do zamku Zbigniewa pod Płockiem.

Mestwin zauroczony Hanną zakochał się w niej. Rozmyślał:

- Piekielna to była noc dla mnie. Można oszaleć, gdy się uprzytomni, że musiałem wykraść tą piękną dziewczynę dla innego. A może pójść do komnaty Hanny, obudzić ją i opowiedzieć prawdę o Zbigniewie, a potem wyznać jej miłość i wykraść powtórnie, tym razem dla siebie… I uciec z nią w swoje rodzinne strony. Wstrzymał się jednak od tych namiętności, czego czekając na rozwój dalszych wydarzeń.

Następnej nocy odbył się potajemny ślub Zbigniewa z Hanną w kaplicy zamkowej. Świadkiem był Mestwin i aby zapewnić pełną tajemnicę tego ślubu – księdza, który celebrował tę uroczystość zaraz po odejściu z kaplicy młodej pary – wypchnął oknem do Wisły.

Świadkami tego ślubu były jednak jeszcze dwie osoby, obserwujące ceremonię z ukrycia. Byli to słudzy Hanny – Kalina i Olech. Po porwaniu Olech chciał targnąć się na swoje życie, kiedy dowiedział się, że panienka została wykradziona. Mówię wtedy do niego: Olech, ty do reszty zgłupiejesz z tej strasznej boleści. Tu nie trzeba walić łbem z rozpaczy o ścianę, ale myśleć. Mnie się tak widzi, że panienkę naszą wykradł książę Zbigniew. Jedziemy do Płocka. Olech posłuchał mnie. Dowództwo zostawił staremu Smudze i pojechaliśmy zaraz w nocy. Wzięliśmy trzeciego konia dla panienki. Mówimy sobie – następnej nocy my porwiemy panienkę. Ale się będzie cieszył pan Wojewoda! W dzień czekaliśmy ukryci w pobliskim lesie. Wpadłam na pomysł, aby pożyczyć stroju giermka. Przebrałam się i jako rzekomym posłańcom z listem do króla Władysława udało się nam wejść do zamku Zbignewa. Olech jednak już nie żyje, panienko. Zginął z rąk Mestwina, kiedy stanął w obronie księdza, którego Mestwin zepchnął do Wisły. Hanna wprost nie mogła uwierzyć. Nie chciała wierzyć, zaufała przecież ukochanemu Zbigniewowi.

Tego samego dnia Wszebor z księciem Mieczysławem udali się do króla. Rozpowiedzieli Władysławowi całą sprawę. O napad na Modłę i porwanie Hanny oskarżyli Zbigniewa. Przewrotny Zbigniew w pierwszej chwili zaprzeczył, jednak rozgniewany przez swojego rywala księcia Mieczysława, oświadczył królowi, że Hanna z Ciechanowa od wczoraj jest jego nałożnica i przebywa w zamku. Uważam, że nie jest to żadne bezprawie. Z Hanną będę co roku powiększał grono królewskich czy książęcych bękartów. A komu się to nie podoba, tego oczekuję na murach mojego zamku.

Na te słowa książę Mieczysław prosił króla o pozwolenie spotkania się ze Zbigniewem na miecze, a ojciec Hanny – Wszebor przyjmując tę zniewagę ze ściśniętym sercem, upokorzony błagał króla o zbrojne rozstrzygnięcie samowoli jego syna.

Zarządzono alarm wojenny przeciw zuchwałemu Zbigniewowi. Wojewodę Wszebora ogłoszono dowódcą wojska królewskiego. Oblężenie zamku księcia Zbigniewa trwało już trzy dni i trzy noce – bez rezultatu.

Mestwin rozkochał się w Hannie bez pamięci. Dążył do spotkania z nią na osobności, aż do tego doszło. Wyznał jej swą miłość i starał ją odwieść od Zbigniewa. Biedna niewiasto – mówił – nigdy nie zaznasz szczęścia ze Zbigniewem. On nie ma serca dla ciebie. Twój małżonek zdradza cię z twoją najgroźniejszą rywalką. On prawdziwie kocha tylko bitwę. Gdy zadaje wrogom śmierć, doznaje najwyższej rozkoszy, jaką odczuwa ze swą ukochaną kobietą prawdziwy mężczyzna.

Opowiedział jej też, że to Zbigniew napadł na Modłę, że kazał zamordować księdza i Olecha, że jest sadystą i nikczemnikiem, rozbójnikiem wyzutym ze wszelkich ludzkich uczuć. Wielu niewinnym ludziom zabrał życie. Ciebie traktując nie jako żonę, ale nałożnicę, którą rzuci, jak tyle innych przed tobą, gdy mu się znudzisz. Hanna nie wierzyła.

- Na miłość boską, przestań mnie dręczyć! Nigdy nie będę twoją – odrzekła Hanna – i zagroziła, że wszystko opowie Zbigniewowi. Wobec sprzecznych informacji nie była w stanie zrozumieć złożoności problemu. Całą prawdę skrzętnie przed nią ukrywano. Zaniepokojona zapragnęła widzenia z ojcem. Obiecano jej to, lecz zamiast ojca, do bramy zamkowej podstępnie zwabiony został książę Mieczysław i przedstawiony przed oblicze Hanny. W rozmowie z Hanną wyjaśniło się, że Hanna została poślubiona przez Zbigniewa, że tylko jego kocha i przebacza mu wszystkie jego ewentualne występki.

W tej sytuacji zawiedziony książę Mieczysław wrócił do obozu królewskiego. Od oblężenia odstąpiono i postanowiono dla uczczenia rozejmu, wydać ucztę na zamku Zbigniewa.

Mściwy Mestwin przedstawił Zbigniewowi, że Hanna kocha jednak Mieczysława i potajemnie spotyka się z nim, co przecież miało przed chwilą miejsce. Zbigniew w to uwierzył. Nakazał swojemu podwładnemu słudze Mestwinowi w czasie uczty otruć Hannę i księcia Mieczysława.

Na ucztę u Zbigniewa przybył Władysław Herman z żoną Judytą, książę Mieczysław, wojewoda Wszebor i inni dostojnicy z otoczenia króla. Nie było tylko księcia Zbigniewa. Rzekomo dostał wiadomość, że banda Prusów grasuje w pobliżu i pobiegł ją rozbić.

Pierwszy toast wzniósł przebiegły Mestwin:

- W imieniu mego nieobecnego pana, księcia Zbigniewa pozwolę sobie wznieść toast za pomyślność naszego ukochanego króla Władysława Hermana!

- To ja – rzekła Hanna – pogodziłam zwaśnionych braci i doprowadziłam do zawieszenia broni.

- Zachowaj córko moja, szczere serce na całe życie. To największy skarb człowieka – zwrócił się do Hanny jej ojciec, znękany wydarzeniami ostatnich dni.

Mestwin zaproponował toast szczerości. Polegać on miał na tym, że po spełnieniu, ktoś kto ma nie czyste sumienie lub jeśli nie szczerze zawarł przymierze, może poczuć się źle, może zachorować, a nawet stracić przytomność.

Niech ten napój będzie na zdrowie ludziom szczerym, a na chorobę ludziom o lisim sercu – rzekł Mestwin – i rozlano wino. Tylko do kielicha Hanny i Mieczysława nalewał inny sługa.

Po spełnieniu toastu piękna Hanna z Ciechanowa i książę Mieczysław gwałtownie pobledli i osunęli się z ławy. Przerażony Wszebor chwilę obserwował w niemym milczeniu moment zasłabnięcia córki i księcia Mieczysława i padł zemdlony.

- Nie widzicie skutków toastu szczerości? – zapytał Mestwin, Musieli mieć bardzo cieżkie grzechy na sumieniu, skoro toast spowodował aż taki skutek.

Tak srodze zemścił się Mestwin za wzgardzoną miłość do Hanny.

Ale całą złożoność intryg Mestwina, w obecności króla i księcia Zbigniewa, który zdążył już przybyć, wyjaśniła sługa Hanny, cały czas z ukrycia obserwująca wydarzenia – Kalina. Sumienie wówczas ruszyło Zbigniewa. Wyzwał Mestwina na miecze.

- Hanno – po pojedynku zwrócił się do martwej już żony Zbigniew – przynoszę ci skrwawiony miecz na dowód, że pomściłem twoją niewinną śmierć, moja ukochana żono!

Uroczysty pogrzeb pięknej Hanny odbył się w Ciechanowie. Stary, z siwą głową Wszebor, człowiek twardy, zaprawiony w wielu bojach – płakał…

***

Faktem historycznym jest znana walka pomiędzy przyrodnimi braćmi, Bolesławem Krzywoustym i księciem Zbigniewem, zakończona bardzo krwawo, lecz jakże typowo dla ówczesnych stosunków feudalnych feudalnych. Jak wiadomo, Bolesław po licznych trudach uzyskał władzę senioralną nad dzielnicami Polski, a wezwanego zza granicy księcia Zbigniewa oślepił. Bolesław natomiast odbył pielgrzymkę pokutną do opactwa Samogywar na Węgrzech. Działo się to ok. roku 1113.

***

Legenda o pięknej Hannie z Ciechanowa obszernie opisana została w trzytomowej powieści Zygmunta Krasińskiego „Władysław Herman i jego dwór” wydanej w 1830 r. oraz w sztuce scenicznej Teodora Leonarda Młynarskiego „Hanna z Ciechanowa” opublikowanej w numerze 20, 21 i 23 pisma regionalnego „5 rzek” w roku 1961.

 

Kultura i Rozrywka

Trzeci koncert sylwe…

Trzeci koncert sylwestrowy w PCKiSz

Trzeci już koncert sylwestrowy z muzyką klasyczną,...

Koncert Noworoczny: …

Koncert Noworoczny: „Najpiękniejsze melodie świata”

Koncert Noworoczny odbędzie się w niedzielę 8 styc...

25 Finał Wielkiej Or…

25 Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy

15 stycznia 2017 roku po raz kolejny zagra Wielka ...

Jesień Poezji chłodn…

Jesień Poezji chłodna, ale gorąca od serc

Zakończyła się kolejna, już XXI Ciechanowska Jesie...

W sobotę trzeci sean…

W sobotę trzeci seans Kina Letniego na błoniach zamkowych

W najbliższą sobotę, 6 sierpnia,  odbędzie się trz...

13 sierpnia Lato z R…

13 sierpnia Lato z Radiem w Ciechanowie

W sobotę, 13 sierpnia, na ciechanowskich błoniach ...

Sport

Międzywojewódzkich M…

Międzywojewódzkich Mistrzostw Taekwon-do ITF w Ciechanowie

Bardzo dobrze spisali się zawodnicy Taekwon-do ITF...

Oświadczenie Prezesa…

Oświadczenie Prezesa Zarządu MKS Ciechanów

Miejski Klub Sportowy Ciechanów zajął stanowisko w...

MPKS Orka Ciechanów …

MPKS Orka Ciechanów z medalami Letnich Mistrzostw Polski w Pływaniu

W dniach 15 – 17 lipca nasi juniorzy walczyli na L...

Podsumowanie pierwsz…

Podsumowanie pierwszej połowy sezonu T4B Bike Team

Wyniki sportowe buduje się poprzez dobrze odbyty o...

XXIX Mistrzostwa Pol…

XXIX Mistrzostwa Polski Seniorów i Młodzieżowców w Taekwon-Do ITF - Biała Podlaska 10-12.06.2016

Dwa złote, 4 srebrne i 4 brązowe medale przywieźli...

Łucja Oleszczuk Mist…

Łucja Oleszczuk Mistrzynią Polski Juniorów w Taekwondo

W dniach 27-28 maja 2016 odbyły się w Swarzędzu Mi...

Najbliższe imprezy

There are no upcoming events currently scheduled.

Przyjaciele portalu

Sponsor konkursu

Gadżety i prezenty, które rozdajemy w konkursach dostarcza Hurtowania Gadżetów  Hurt.Handlosfera.pl. Prowadzisz sklep z prezentami? Sprawdź ich ofertę.

Home Ciechanowskie legendy

Kontakt

Właściciel MaxLive.pl
info@maxlive.pl, www.maxlive.pl
tel. 665 029 762
Kontakt z Redakcją:
redakcja@eciechanow.pl
Dział reklamy:
reklama@eciechanow.pl