Za nami już trzeci etap zimowego przasnyskiego maratonu na raty. Tym razem na starcie stanęło 21 zawodników, niestety zabrakło przedstawicieli płci pięknej, za to męskie grono wyjątkowo dobrze poradziło sobie z sześciokilometrowym odcinkiem i w komplecie dotarło do mety.
Warunki pogodowe tym razem nie powodowały większych utrudnień na trasie. Jedyną przeszkodą była cienka pokrywa mokrego śniegu zalegająca lotnisko powodująca liczne poślizgi. Niektórzy potrafili temu zaradzić za pomocą korkotrampków, a nawet wkrętów do drewna w podeszwie buta. Wysoka jak na tę porę roku temperatura (powyżej zera) oraz brak wiatru pozwoliło większości zawodnikom na poprawę swoich dotychczasowych wyników. Znakomicie taktycznie bieg rozegrał Włodzimierz Piechna (23,53) z ciechanowskiego Klubu Biegacza TKKF Promyk. Od samego początku narzucił mocne tempo i pozostałym zawodnikom pozostało tylko oglądać jego plecy. To już drugi triumf tego zawodnika w przasnyskim ZiMNarze, dzięki czemu znacznie powiększył przewagę czasową i zdecydowanie prowadzi w klasyfikacji generalnej. Liderowi po piętach zaczyna niespodziewanie deptać reprezentant Zespołu Szkół w Bogatem Daniel Mocek (24,13). Ten najmłodszy na liście startowej zawodnik zameldował się na mecie jako drugi, poprawiając swój rekord trasy o 1 minutę i 42 sekundy. Ostatnie miejsce na podium zajął zawodnik z mławskiego klubu Tempo Henryk Kuciejczyk (24,31). Zwycięzca poprzedniego etapu Piotr Goś (24,48) tym razem musiał się zadowolić miejscem tuż za podium. Pozostali dwaj zawodnicy z Promyka Remigiusz Faderski (26,41) oraz Zenon Lewandowski (30,00) pobiegli na miarę swoich możliwości i zajęli miejsca 6. i 17. Kolejny 4. etap Zimowego Maratonu Na Raty już w najbliższą sobotę 28 stycznia, tradycyjnie na przasnyskim lotnisku start o godzinie 10.00.
Pełna lista wyników dostępna tutaj.


Remigiusz Fąderski

Włodzimierz Piechna

Zenon Lewandowski

autor: Zenon Lewandowski


























































